Kategoria Pierwsza strona, Blog o przyzwoitym życiu - cnoty i wady - Monika Walczak, Bez kategorii

Kolejna cnota św. Hildegardy na czas pandemii – umiarkowanie. Miarkuj się człowieku czyli miej się na baczności, powściągaj chęci i uważaj na to co czynisz. W obecnych czasach zbyt dużej obfitości wrażeń, rzeczy, informacji i bezwładnych aktywności, droga do umiarkowania wiedzie przez samoograniczanie się. Trzeba nam pożegnać kulturę zachłanności i ustanowić – jak chciała św. Hildegarda – własną miarę. W praktyce oznacza to upraszczanie swojego stanu posiadania do rzeczy naprawdę potrzebnych. Również do uporządkowania własnych myśli i nawyków, do stałej pracy w pozbywaniu się tych niewłaściwych. Do większego zastanawiania się podczas podejmowania decyzji: czy to jest dobre, czy to jest mądre, czy to jest potrzebne? Potrzebne nie tylko mnie, Mniszka z Bingen stale pokazuje nam wartość kultury współdzielenia.

 

Nie wszystko do ciebie należy

Właściwa miara to siła utrzymująca wszystkie rzeczy w harmonijnej równowadze, gdy niczego nie jest za dużo ale też niczego nie jest za mało. To przyznanie, że współzależymy, bo jesteśmy bytem raczej zbiorowym niż indywidualnym. To szacunek dla własnej wydolności i zdrowia. Podsumowując – to umiejętność wprowadzania ładu w swoje życie.

Św. Hildegarda pokazuje, że na sile owego ładu opiera się działanie mikro- i makrokosmosu a każde naruszenie tego naturalnego porządku, prowadzi do konfliktów i kryzysów. Spójrzmy w jak wielu dziedzinach: finansach, służbie zdrowia, gospodarce i polityce, utraciliśmy kontakt z rzeczywistością. Miraż niekończącego się wzrostu produkcji i konsumpcji, rabunkowa gospodarka, coraz większe nierówności społeczne doprowadziły nas na skraj zapaści. Dziś nie dysponujemy wystarczającymi rezerwami zdrowotnymi, materiałowymi, finansowymi, ludzkimi i organizacyjnymi do sprawnego zarządzania kryzysem epidemiologicznym. A musimy podjąć zobowiązanie przywrócenia harmonii.

 

Buduj relacje i rezerwy

Uproszczenie relacji międzyludzkich (i międzynarodowych) do zysków i opłacalności jest zubażające i kryzysotwórcze, o czym mamy okazję się przekonać. Żeby żyło nam się dobrze w obszarze globalnym potrzebne jest nam partnerstwo, co oznacza stabilizację rynków i społeczeństw, silniejsze więzi z pracownikami i klientami, dbanie o społeczne kompetencje i gromadzenie rezerw. W lokalnych społecznościach i rodzinach trzeba odbudować kulturę wzajemnej troski. Ta troska powinna obejmować zarówno duchowe wzrastanie jak i przywrócenie naturalnych rytmów i środowisk. W wybetonowanym, aseptycznym świecie, pełnym smogu elektromagnetycznego nie będziemy w stanie adekwatnie się zregenerować i odbudować swojej odporności.

 

Harmonizuj

Św. Hildegarda pokazuje, że praca nad parą cech brak – zachowanie umiaru pozostaje w łączności z trzustką i układem żółciowo-jelitowym. Brak umiarkowania wymierzony jest przede wszystkim w bakterie jelitowe, co skutkuje stanem zapalnym jelit i w dalszej konsekwencji atakiem chorób wirusowych i autoimmunologicznych. Zjadamy siebie i siebie nawzajem a powinniśmy się wspierać. W obszarze wewnętrznym potrzebne jest więc przywrócenie równowagi florze jelitowej. Tej mikrospołeczności w naszym organizmie, która dobrze współdziałając czyni nas zdrowymi. Jest to niezbędny krok do odbudowy odporności, której brak jest przyczyną rozprzestrzeniania się chorób i masowego zagrożenia nimi. Święta Hildegarda proponuje miód z wszewłogą górską i gruszkami na oczyszczenie jelit z patogenów chorobotwórczych i toksyn, nalewkę z rzęsy wodnej na wzmocnienie wewnętrznych sił witalnych oraz bertram, galgant, pelargonię i dziewięćsił, harmonizujące niedobory odporności.

Żywieniowo tym razem Hildegarda proponuje lekki post i rezygnację z tłustych potraw. Jeśli chcemy prowadzić dobre, zdrowe i satysfakcjonujące życie, musimy zachować równowagę pomiędzy pracą a modlitwą, kontemplacją a kreatywnością. Umiarkowanie powinno też być zasadą co do przygotowywania posiłków, które nie powinny być ani za gorące ani za zimne, ani zbyt obfite ani ubogie. To pogłębia nasze doświadczenie kroczenia środkową ścieżką.

Prawdopodobnie po epoce nadmiaru – dla zachowania równowagi – szala będzie musiała na jakiś czas przechylić się w kierunku minimalizmu, by osiągnąć wymarzony stan. Musimy go jednak podjąć solidarnie, zachowując codzienną dyscyplinę. Czerwony jaspis – zdaniem Świętej – wzmacnia umysł, koncentrację i naprowadza na dobre wnioski.

 

„Cnoty św. Hildegardy na czas pandemii” to zbiór krótkich esejów do długich przemyśleń. Mam nadzieję, że będą impulsem do podejmowania trudu ale i radości przyzwoitego życia. Zapraszam na cały cykl.

Część cnót (jak również wad) zostały przez Mniszkę wyobrażone i upostaciowione. Właśnie te zostały namalowane i będą pojawiać się we wpisach. Wierzę, że przyglądanie się im i uwewnętrznienie, pomoże nam uruchomić proces budowy konkretnej cnoty w sobie.

Poniżej Discretio (zdolność rozróżniania, właściwa miara) – 14 cnota, która może wyeliminować nieumiarkowanie

oraz Discplina  (dyscyplina) – 2 spośród opisanych przez Mniszkę z Bingen cnót, eliminująca pychę, nienawiść i niewiarę.

 

Ostatnie Wpisy
Komentarze
  • Radoslaw Oleksak
    Odpowiedz

    To że wieprzowina jest niezdrowa, to Pan Bóg powiedział zabraniając swojemu ludowi- Izraelitom spożywania potraw „nieczystych”, z których najpowszechniejsza w tzw kulturze chrześcijańskiej jest wieprzowina.
    Wielka to mądrość i odwaga św. Hildegardy, bo kłuci się to z głównym nurtem teologii Kościoła Rzymsko-Katolickiego oraz tzw „uświeconą tradycją Kościoła”.
    A przecież i Ewangelie opisują że Pan Jezus pozwolił Legionom demonów nieczystych wejść we świnie. Skąd te fałszywe nauki wzięły się w Kościele, czemu nie prostują błędów Biskupi?

Zostaw komentarz