In Zmagania wielkopostne

Pobierz REGUŁĘ do druku tutaj

Pobierz plik do druku tutaj

Za nami drugi tydzień duchowej drogi, podczas której możemy odczuwać już pewne przesilenie. I to naturalne doświadczenie. Czy jednak nie ulegamy temu znużeniu i zmęczeniu rezygnując lub ociężale podążając za przewodem Ewangelii i Reguły?

W kolejnym tygodniu można ponownie powrócić do przeczytanych tekstów.
Może coś szczególnie utkwiło w pamięci, poruszyło, sprowokowało zmianę w przeżywaniu siebie, relacji do Boga i odniesieniu do ludzi?

W tradycji benedyktyńskiej wielokrotnie natrafiamy wskazanie, z którego wynika, że u początku drogi formacji musimy najpierw nauczyć się rzeczy prostych, np.: delikatnie zamykać drzwi, podawać do stołu czy gotować, pozdrowić życzliwym słowem. Dopiero później będziemy mogli myśleć o głębokim życiu duchowym. W tym kontekście 74 małe kroki czyli narzędzia dobrych uczynków również takie są: to proste rady. Mamy jednak trudność z podejmowaniem ich i wdrażaniem w życiu – co widzimy chociażby mijając się niejednokrotnie milcząco z zawziętością na twarzy, głośno zamykając drzwi czy szemrząc – ponieważ bardziej chcemy zajmować się tym, co sprawia nam przyjemność, niż tym, co stanowi wymaganie. Tymczasem św. Benedykt zaprasza, by wypracowywać w sobie takie podejście, aby po prostu stawiać małe kroki tak długo, aż postawimy je naprawdę dobrze żyjąc.

W minionym tygodniu analizowaliśmy wersety od 14 do 19, będące uczynkami miłosierdzia względem ciała oraz wersety 20 i 21 przypominające nam, że mądrość Ewangelii nie jest zgodna z mądrością świata. Jest to niezbędne przypomnienie w dzisiejszych czasach, gdy istnieje taki impuls czy wręcz przymus, aby próbować uszczęśliwić wszystkich poprzez zmiękczanie nauczania Kościoła czy obniżanie wymagań stawianych sobie w życiu. A przecież nie tędy droga… Warto wówczas przypomnieć sobie, że miłość Chrystusa ukazana w Ewangelii
i wdrożona w
Regule św. Benedykta jest jednoznaczna. Jest jedyną mądrością.


****************************
W trzecim tygodniu Wielkiego Postu zatrzymamy się nad wierszami RB 4,34-47.

Przeczytajmy ten tekst w ramach spotkania wspólnotowego lub indywidualnie.
W ciągu tygodnia możemy podjąć refleksję nad tematem – wybranym z poniżej podanych
lub może nad każdym z nich, lub też nad wersetami/wersetem, który porusza najbardziej.

****************************

PRZECIWSTAWIAĆ SIĘ ZŁYM TENDENCJOM DUSZY I CIAŁA

Przeczytajmy ze swojej Reguły uważnie tekst:, RB 4,34-43

  • KOMENTARZ

Takie negatywne uwagi podrywają korzenie grzechu. Mówią one najpierw o ostrzeżeniach przed pychą, ponieważ korzeniem wszelkiego zła jest właśnie wyniosłość.

Benedykt często mówi o szemraniu, przez co rozumie krytykanckie narzekanie. Tak więc odrzuca postawę negatywną, w świetle której wszystko jest złe. Taka postawa zdradza niewłaściwy stosunek do otaczającego świata. Płynie ona z poczucia niższości, albo ze strachu przed porażką. Stanowisko takie absolutnie nie może być akceptowane przez chrześcijan, a szczególnie w szeregach miłośników nauczania św. Hildegardy z Bingen, duchowej córki św. Benedykta. Jest ono równoznaczne z odrzuceniem miłości Jezusa, a także odrzuceniem poddania się prowadzeniu przez Boga. Czy jesteśmy tego świadomi?

  • ZADANIE:

Która z cech opisanych w RB 4,34-43 najbardziej opisuje Twoją sytuację?
Zakreśl w tekście poszczególne wersety, aby bardziej tę prawdę sobie uzmysłowić.
Co możesz z tym zrobić, aby sytuacja uległa poprawie? Czy przez szemranie, podważanie decyzji, cynizm nie podważasz działania Ducha Świętego?

ŻYCIE PRZYSZŁE

Przeczytajmy ze swojej Reguły uważnie tekst:, RB 4,44-47

  • KOMENTARZ

Odtąd cytaty biblijne występują rzadziej niż w części pierwszej. Następuje szereg upomnień
o charakterze ascetycznym i duchowym. W środku rozdziału uwaga kieruje się ku Bogu i budzi nadzieję, w której zawiera się myśl o nagrodzie i zapłacie, co oczywiście podporządkowane jest miłości.
Spojrzenie na Boga budzi przede wszystkim głęboką ufność. Od Niego pochodzi wszystko, co jest dobre. Benedykt – idąc za św. Bazylim ukazującym odpowiedzialność człowieka wynikającą z mocy złożonej przez Boga w sercu do wypełniania wszystkich przykazań – wprowadza stopniowo upomnienia o sądzie, o karze i życiu wiecznym, którego winniśmy „pragnąć całym pożądaniem duszy”. Moc szczerej i pełnej ufności postawy w obliczu śmierci płynie z wpatrywania się w życiu codziennym w Chrystusa podczas praktyki adoracji. To nas chroni przed śmiercią i szatanem.

Warunkiem tego jest oczyszczenie serca, aby stało się ono niejako niezmąconym zwierciadłem działania Bożego. Dlatego musimy „czuwać” nad sobą i „strzec się”, a z tego doświadczenia rodzi się jak przypomina nam św. Hildegarda – świadome przeżywanie Bożej Obecności, które wyklucza „złe myśli”. Nie będziemy sądzeni za to, że one w nas uderzają, lecz za to, że źle się z nimi obchodzimy. Myśli takie są okazją by ponieść klęskę, albo otrzymać koronę zwycięstwa, jeśli – zgodnie z zaleceniem Benedykta – rozbijemy je o Chrystusa, jak o skałę i wyjawimy kierownikowi duchowemu. Trzeba tylko zachować wytrwałość.

  • ZADANIE:

Porównaj tekst z RB 7,21. W jaki sposób praktykujesz rozeznawanie? Czy sięgasz
po to duchowe narzędzie? Czy wdrażasz zalecenia kierownika duchowego/spowiednika?

Recent Posts

Leave a Comment