U mnie, choć jeszcze nie było pierwszych przymrozków, niektóre owoce pigwy zaczęły opadać z krzaka, więc chyba czas przypomnieć sobie o tym wspaniałym jesiennym owocu. Możemy zrobić z niego dżem, konfiturę, możemy też robić przetwory mieszane z dodatkiem pigwy (z jabłkiem, z pomarańczą…). Gdy syn przyniósł mi pierwszy w tym roku owoc pigwy, który spadł z krzaka – zrobiłam jesienne pierogi (dynia – jabłko – pigwa). Tam gdzie jest pigwa, oczywiście musi pójść w ruch cukier trzcinowy/ksylitol (lub trochę tego, trochę tego), gdyż owoce są rzeczywiście bardzo kwaśne, ale warto! To jest właśnie sezon na ten wspaniały owoc, który oczyszcza, odkwasza nasz organizm. Takie przetwory z pigwy od razu, lub po miesiącach podkręcą smak ciasta, posmakują w naleśnikach…przypomną uroki jesieni.
Recent Posts

