In Pierwsza strona, Tygodniówki Orkiszanki

Dziś piątek i znów zimniejsza aura – mimochodem uświadomiłam sobie, że zbliża się jesień i już teraz możemy pomyśleć o wekach na zimę!
Z pewnością znacie wiele ulubionych i wypróbowanych przepisów na takie przetwory, pełno ich też na różnych blogach.
Wiemy już wiele o kuchni św. Hildegardy, będziemy więc wiedzieli które produkty są dla nas wartościowe i którym z nich warto poświęcić swój czas i dobre dodatki. Nie robiliśmy dżemów z truskawek, a le możemy zrobić dżemy, konfitury, przeciery z malin, dyń, jabłek, porzeczek…możemy tez robić warzywa lekko marynowane – tu znów świetnie nadają się dynie czy eko–buraczki. Używajmy prawdziwego cukru, a nie rafinowanego, octu winnego, a nie spirytusowego, cynamon cejloński a nie „supermarketowy” itd., a przetwory będą wyśmienite a oprócz tego i zdrowe.

Z porad praktycznych, to zwróćmy w tym roku szczególną uwagę na zakrętki. Ileż to wspaniałych weków się zmarnowało z powodu krótkowzrocznej oszczędności na zakrętkach (nie myślę tylko o widocznej gołym okiem rdzy, która w oczywisty sposób, szczególnie przy wekach kwaśnych, jest szkodliwa, ale myślę też o raczej niewidocznych mikrouszkodzeniach zakrętek, wynikających choćby z wcześniejszego otwierania ich „na roboczo” i „na szybko” ostrym nożem). Jeśli mamy wątpliwości, lepiej wydać parę groszy na nowe zakrętki, niż wyrzucać potem całe weki.
No i pamiętajmy o szlachetnych przyprawach, choćby o galgancie (jeśli ktoś nie ma przeciwwskazań do stosowania go). Zacytuję tu dr Strehlowa: „Galgant w formie proszku lub kawałków korzenia można również wykorzystywać do marynat, dyni i sałatek owocowych (…) gdzie jego 3-7 procentowy udział gwarantuje naturalną konserwację.”

Recent Posts

Leave a Comment